Open Graph – czym są znaczniki te znaczniki i jak pomagają Twojemu sklepowi?

Jeśli pozycjonuje się swój sklep dobrze wie się czym są meta tagi. Mają one duże wpływ na to, jak będzie wyświetlać się konkretna treść w wynikach wyszukiwania. To z kolei przekłada się na to, jak odbierać daną stronę będą klienci. Takie meta tagi ma jednak także jednak Facebook. Są to znaczniki Open Graph. Mają właśnie one podobne zadanie do meta tagów. To one decydują jak treści ze strony internetowej będą prezentować się na Facebooku. Poniżej opisujemy je bardziej szczegółowo.

Facebook – dlaczego warto tam działać?

Zanim przejdziemy do samych Open Graph warto zastanowić się przez chwilę na samą obecnością na Facebooku. Być może ktoś czytając wstęp pomyślał, że nie jest to temat dla niego, bo jego strona nie ma swojego fanpage’a. Jeśli tak jest, to warto to zmienić. Facebook to potężne narzędzie marketingowe. Pozwala dotrzeć do milionów ludzi tylko w samej Polsce. To już powinien być powód, dla którego powinno się tam znaleźć. Sam Facebook to także po prostu świetne narzędzie sprzedażowe. Zarówno takie do sprzedaży bezpośredniej, jak i po prostu promowania marki. W tym pierwszym sprawdzi się sklep na Facebooku, w tym drugim wszelkiego rodzaju komunikacja w formie postów czy reklamy nastawionej na zwiększenie zasięgów. Jeśli już jesteśmy przy postach, to właśnie tam mogą okazać przydatne się Facebookowe meta tagi. W końcu umieszczając różne posty, nierzadko będą właśnie zawierały odnośniki do strony internetowej. Tutaj rola open graph, aby wyświetlały się one najbardziej korzystnie.

Czym są meta tagi?

Dlatego żeby łatwiej było objaśnić czym są open graph, wyjaśnimy co to takiego meta tagi. Jest to po prostu fragment kodu strony, który wpływa na to jak wyświetla się ona w wynikach wyszukiwania. Istnieje wiele meta tagów jednak najpopularniejsze to:

  1. Meta title. Mówi on tym, że treść zawarta w tym znaczniku to tytuł strony i jest on wyświetlany w wynikach wyszukiwania i w pasku przeglądarki.
  2. Meta description. Ten tag informuje o tym, że treść jest opisem. Będzie więc wyświetlany pod tytułem strony.

Istnieje także znacznik viewport, który daje Google informacje o tym, że witryna jest przyjazna dla urządzeń mobilnych. To oczywiście tylko kilka tagów, w rzeczywistości jest ich znacznie więcej i to one decydują w dużej mierze jak układa się treść na stronie.

Open Graph – tagi dla Facebooka i innych mediów społecznościowych

Open Graph to nazwa tagów dla Facebooka jednak także inne popularne portale społecznościowe stworzyły tego rodzaju znaczniki. W przypadku Twittera nazywają się one Twitter Cards. Jednak także LinkedIn czy Pinterest ma swoje. Oczywiście wszystkie mają takie samo zadanie – informować dany portal jak powinien wyświetlać daną treść.

Dlaczego warto uwzględnić tagi?

Jak wspomnieliśmy w jednym z poprzednich akapitów – media społecznościowe to dziś potężne narzędzie, bez którego trudno jest wyobrazić sobie działania związane z marketingiem internetowym. Tak jak każdy aspekt swojej działalności, tak i ten powinno doprowadzić się do jak najlepszej formy. Konkurencja nie śpi, dlatego nie powinno pozwalać się sobie na jakiekolwiek pominięcia. Nawet wtedy, kiedy coś wydaje się całkiem nieistotne. W pierwszej chwili może wydawać się, że czymś taki jest właśnie Open Graph. Jednak, jeśli dobrze się zastanowić to jest to bardzo istotna rzecz. W końcu od tego, jak klienci będą widzieć treści, zależy ich odbiór. Tak więc zdecydowanie łatwiej będzie ich zachęcić chociażby do kliknięcia w link, jeśli będzie się mogło decydować o tym, jak wygląda to co się pokazuje potencjonalnym klientom. Treści powinny być przede wszystkim czytelne. Dzięki Open Graph można w dużym stopniu na to wpływać, co może znacznie zwiększyć efektywność działań w social mediach. Można liczyć na więcej kliknięć, komentarzy i reakcji, co przekłada się także na samą widoczność posta. W końcu każdemu zależy, żeby post wyświetlił się jak największej liczbie użytkowników.

Korzystanie z Open Graph

Jako że są to swego rodzaju tagi, to używa się ich także podobnie. Miejscem, gdzie powinno się je dodać, jest sekcja head. Warto zwrócić uwagę, że jeśli strona obsługiwana jest przy pomocy systemu CMS to często można pobrać odpowiednie wtyczki, przy użyciu których można dodawać znaczniki Open Graph. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodawać je ręcznie. Największą zaletą takiego rozwiązania jest to, że ma się wtedy pełną kontrolę nad tym co się dodaje. Nie ma ryzyka, że jakaś wtyczka dodane niepotrzebną treść, która będzie tylko zaśmiecać kod.

Rodzaje znaczników Open Graph

Tak jak w przypadku meta tagów, tak i znaczników Open Graph jest całkiem sporo. Poniżej przywołamy te najważniejsze, jak i opiszemy jaką funkcję pełnią.

  • og:title. Nietrudno się domyślić, że będzie to znacznik informujący o tytule. Będzie więc on dawał znać Facebookowi, że treść w nim ukryta to właśnie tytuł strony. Jeśli tego znacznika się nie umieści, to za tytuł posłuży to, co kryje się pod meta title. Właśnie warto na to zwrócić uwagę. Dzięki znacznikowi og:title można niejako zawrzeć dwa tytuły na stronie. Jeden dla przeglądarki i wyników wyszukiwania, drugi dla samego Facebooka. Poniżej przedstawiamy jak w rzeczywistości będzie wyglądał taki znacznik.
    • <meta property=”og:title” content=”tytuł strony” /> – tam gdzie tytuł strony powinien znaleźć się właśnie tytuł strony.
  • og:type. To bardzo ciekawy znacznik, który ma za zadanie określić typ treści, którą się udostępnia. Standardowo Facebook uznaje, że chodzi o stronę internetową. Jednak możliwości jest znacznie więcej. W praktyce znacznik wygląda tak, jak poniżej.
    • <meta property=”og:type” content=” music.song „/> tam gdzie song  informuje to Facebooka, że link odnosi się do utworu muzycznego.
      • Jednak możliwości są znacznie szersze i można w ten sposób informować o takich treściach jak: strona internetowa, artykuł, blog, firma, hotel, restauracja, miasto, kraj, książka, materiał wideo, film, aktor, autor, polityk, piosenkarz, stacja radiowa i wiele, naprawdę wiele innych. Pełna lista tagów jest tutaj.
    • url. To kolejny często wykorzystywany i znany także z klasycznych meta tagów znacznik. Oczywiście mówi on tym, na jaki adres url powinien przekierowywać Facebook po kliknięciu w daną treść. Jest to szczególnie przydatne, kiedy do jednej strony prowadzi kilka odnośników. W praktyce znacznik ten wygląda tak jak poniżej.
      • <meta property=”og:url” content=”adres URL strony” /> – tam gdzie adres URL strony powinien znaleźć się właśnie konkretny adres, do którego chce się odesłać użytkowników.
    • image. Ten znacznik informuje Facebooka, że to właśnie zdjęcie powinno być wyświetlane w udostępnionym poście. Nie ma co ukrywać, że zdjęcia w każdych mediach społecznościowych pełnią kluczową rolę. Dlatego ważny jest staranny wybór tego, co będzie pokazywać się swoim użytkownikom. To właśnie grafika musi przyciągnąć wzrok klientów i sprawić, że przestaną oni przewijać tak zwaną ścianę Facebookową i zatrzymają się na danym poście. Ten znacznik może pełnić więc kluczową rolę i warto pamiętać o nim za każdym razem. Śmiało można się pokusić o stwierdzenie, że jest to najważniejszy znacznik ze wszystkim, jeśli ktoś chciałby je kategoryzować w ten sposób. Tak natomiast wygląda on umieszczony w kodzie:
      • <meta property=”og:image” content=”adres URL grafiki” /> tam gdzie adres URL grafiki powinno znaleźć się konkretne url zdjęcia.
  • og:description. Ten znacznik to oczywiście informacja opisująca zawartość strony. Podobnie jak w przypadku title, jeśli go nie ustawimy, Facebook będzie korzystał z jego odpowiednika, czyli właśnie meta description. Jest to więc także ważny element. W końcu, jeśli już przykuje się uwagę użytkownika świetną grafiką, to warto zachęcić go do dalszego działania jakimś ciekawym tekstem. Taką rolę może pełnić właśnie ten znacznik, który umieszczony na stronie wygląda jak poniżej.
    • <meta property=”og:description” treść”/> – gdzie treść powinien znaleźć się właśnie wspomniany tekst.
  • app_id. Ten znacznik informuje Facebooka o tym jaka aplikacja jest powiązana z danym adresem url. Dzięki temu każdy kto posiadania w niej uprawnienia administratora może, przeglądać dane dotyczące danego adresu url. Wygląda on następująco:
    • <meta property=”fb:app_id” content=””/>
  • audio. Ten znacznik powinien zawierać w sobie adres url do konkretnego pliku audio.
  • video. Ten znacznik to odnośnik to pliku wideo.
  • locale. To z kolei taki, który opisuje język i kraj, dla odbiorcy którego jest przeznaczony. jeśli będzie to polska należy wpisać pl_PL, w przypadku Stanów Zjednoczonych en_US, w przypadki Wielkiej Brytanii en_UK

Istnieje jeszcze wiele bardziej szczegółowych znaczników. Wyżej wspomnieliśmy na przykład o takim, który mówi o grafice, czyli image. Jednak ten jak wiele innych tagów można rozszerzać. Jeśli ktoś będzie chciał może opisać więc szerokość, wysokość, typ obrazka a także nawet grafikę alternatywną.

Optymalizacja przy pomocy Open Graph

Jak można się domyślić z ilości znaczników, pozwalają one w dużym stopniu określić co i w jaki sposób ma wyświetlać Facebook. To wszystko pozwala dużo precyzyjniej docierać do swoich odbiorców. Decydowanie o tym jaka treść ma wyświetlać użytkownikom jest kluczowa. Można w ten sposób zoptymalizować treści idealnie pod media społecznościowe. Pozwoli to zwiększyć ich popularność w samych właśnie mediach społecznościowych, jak i klikalność. Będzie więc to przekładać się na efektywność witryny jako takiej. Dlatego dobrze jest korzystać z jak największej ilości tagów. Im więcej się ich użyje tym precyzyjniejsza będzie dana treść. Jeśli ktoś chce skupić się jednak na kilku najważniejszych, to na pewno takie jak title, description, url, image powinno za każdym razem znaleźć się na stronie. Szczególnie ten dotyczący obrazka. Bo to właśnie grafika będzie tym, co użytkownicy zobaczą jako pierwsze. Powinno wiec dążyć się do tego, aby zachęciła ich do zatrzymania się i zobaczenia co dany post proponuje interesującego.

Przeczytaj także:

Potrzebujesz pomocy w stworzeniu sklepu internetowego do sprzedaży hurtowej lub detalicznej?
Potrzebujesz pomocy w stworzeniu sklepu internetowego do sprzedaży hurtowej lub detalicznej?